Jak kształtować dobre nawyki? – 4 proste kroki

Z nawykami bywa niezwykle trudno. Te złe czepiają się nas niczym rzep psiego ogona, podczas gdy te dobre nie chcą się w ogóle zakorzenić i zostać z nami. W efekcie często bywamy sfrustrowani, ponieważ ciągle nic się nie zmienia i nie potrafimy wyjść z tego błędnego koła. Oto garść prostych porad, jak kształtować nowe, dobre nawyki, tak aby zostały już z nami na zawsze.Wszyscy codziennie borykamy się z brakiem samodyscypliny i przegrywamy nieustanną walkę o wprowadzenie dobrych nawyków i zmian. Ile z nas chciałoby schudnąć, poprawić stan zdrowia, napisać książkę, odkładać regularnie pieniądze, przestać palić papierosy, realizować wszystkie zamierzone cele? Każdy z nas ma jakieś marzenie – jednak z realizacją już bywa kiepsko. Dlaczego tak się dzieje?

Źródło obrazka: https://www.facebook.com/torbaczwombat/

Źródło obrazka: https://www.facebook.com/torbaczwombat/

Comfort zone

Istnieje coś takiego jak strefa komfortu. Każdy z nas ma taką. Jest to miejsce w naszym umyśle, w którym wszystko chce zostać po staremu, nawet jeśli nie do końca nam to służy lub pasuje. Nasz mózg umyślnie sabotuje wszelkie pomysły na zmiany, ponieważ odbiera to jako zagrożenie i natychmiast proponuje przejście do bezpiecznej i znanej strefy komfortu. Ludzki mózg jest w gruncie rzeczy zabawny. Z jednej strony to on podsuwa nam marzenia i myśli o nowych rzeczach, z drugiej zaś – sabotuje ich realizację. Jak sobie poradzić z tym dysonansem? Poniżej znajdziecie kilka porad.

Krok 1: Baardzo małe kroki

Zacznij od malutkiego kroczku! Na pierwszy rzut oka może to się wydawać trywialne, głupie i nieskuteczne, ale to naprawdę działa. Jeżeli masz milion pomysłów na minutę – wybierz jeden, którym zajmiesz się od zaraz. Nie rozdrabniaj się, tylko poświęć się w całości temu jednemu nawykowi lub celowi. A potem rób maleńkie kroki ku realizacji tego planu. Na przykład kiedy chcesz zacząć regularnie ćwiczyć, zacznij od 5 minut dziennie. Tyle chyba jesteś w stanie poświęcić, nie? 😉 Kiedy już poczujesz, że te 5 minut weszło Ci w krew – zwiększ to 10 minut. W takim wypadku, nawet jak Ci się bardzo nie chce to powiedz sobie, że to tylko 5 minut. Małe kroczki też mają na celu oszukanie naszego mózgu, który nie będzie postrzegał tak niewielkiej zmiany, jako zagrożenia.

Dlatego, jeśli chcesz zmienić nawyki żywieniowe, nie rzucaj się na głęboką wodę. Najpierw przygotuj się, poczytaj na ten temat, przemyśl jak będziesz robić zakupy, co będziesz gotować. Potem wyczyść kuchnię ze wszystkich zbędnych rzeczy. Następnie ustal sobie harmonogram – przez pierwszy tydzień lub dwa wyłączasz z diety zboża, następnie nabiał, a następnie cukier. Większości ludzi w ten sposób zaprogramowane zmiany przychodzą łatwiej i mniej boleśnie.

cytatpodrozniczy6

Źródło obrazka: http://roadtripbus.pl/cytaty-podroznicze/

Krok 2: Opowiedz o tym komuś

Pochwal się, że zaczynasz biegać, albo zmieniasz nawyki żywieniowe, żeby lepiej się poczuć. Raz, że otrzymasz niezbędne wsparcie, a dwa, że głupio Ci będzie przerywać, kiedy wiesz, że ktoś Ci kibicuje. Siłą rzeczy zmusisz się, by dalej to robić. Możesz się też umówić z kimś, że będziesz regularnie informował o postępach. Kiedy czujesz wsparcie i wiesz, że nie jesteś z tym wszystkim sam, łatwiej Ci będzie wprowadzić zmiany.

Krok 3: Baw się!

Budowanie dobrych nawyków nie musi być nudne jak flaki z olejem 😉 Odnajdź elementy zabawy w tym co robisz. Jeżeli zmieniasz dietę – pobaw się w szefa kuchni, poeksperymentuj, jakie fajne rzeczy możesz jeść. Jeżeli chcesz biegać lub ćwiczyć – dołącz do jakiegoś wyzwania i rywalizuj z innymi. Życie nie polega na ciągłym katowaniu się, dlatego postaraj się zmienić nastawienie do budowania dobrych nawyków.

Krok 4: Przemyśl to sobie

Pomyśl, dlaczego akurat ten cel lub nawyk chcesz zrealizować. Jakie masz motywy? Chcesz pomóc sobie, innym? Zatrzymaj się na chwilę i odnajdź ten prawdziwy, głęboko ukryty powód, dla którego chcesz to robić. Chodzi o to, że błahe powody nie pozwolą Ci wytrwać w tym postanowieniu, dlatego warto to sobie przemyśleć i uzmysłowić te pochowane w Twojej głowie powody. Możesz je spisać na kartce, ponieważ to pozwoli Ci naprawdę ruszyć do przodu.

Bonusowy kroczek: Użyj swojego smartfona

Takie mamy czasy, że często sprawdzamy nasz telefon. A to jakiś mail, a to powiadomienie z Facebooka, a to inna wiadomość. Możesz przy okazji wykorzystać to sprawdzanie do budowania swojego nawyku. Wystarczy, że ustawisz sobie tapetę, z jakimś napisem, np. Ćwicz (jeśli chcesz zacząć regularnie się ruszać) lub Oddychaj głęboko (jeśli chcesz się nauczyć medytacji). Za każdym razem jak spojrzysz na napis, możesz skupić się na danym nawyku lub nawet wykonać kilka pompek lub głębszych oddechów 😉

A co jeśli znów zdarzy się porażka?

Może być tak, że mimo podjęcia wszystkich kroków, znów nam się noga omsknie i nawalimy. I wiecie co? To bardzo dobrze! Te potknięcia i porażki są po to, żeby wyciągać naukę na przyszłość i dalej się doskonalić w tym co robimy. Thomas Edison kiedyś stwierdził: „nieprawdą jest, że wykonałem 5000 nieudanych prób, ale faktem jest, że do tej pory odkryłem 5000 sposobów, według których to nie działa! Co sprawia że jestem o 5000 sposobów bliżej rozwiązania”. Nie bójmy się błędów, bo to one nas kształtują i prowadzą do sukcesu. Tutaj przytoczę cytat Winstona Churchilla:

„Never, never, never give up.”

Dla nieanglojęzycznych: Po prostu nigdy, przenigdy się nie poddawaj. Wstań za każdym razem i idź dalej. Jeśli będziesz wytrwały – w końcu się uda!